Przegrywamy w Tyrowie
25 kwietnia 2026; 09:11 - administrator Komentarzy: 0
W meczu 22 kolejki Ligi okręgowej przegrywamy z LKS TYrowo 3:2(2:2)
Pierwsza połowa to typowy mecz „cios za cios” 💥 Obie drużyny od początku grały odważnie i szukały swoich okazji.
Już w 9. minucie objęliśmy prowadzenie – po groźnej sytuacji i zderzeniu bramkarza z obrońcą gospodarzy, najwięcej zimnej krwi zachował Mariusz Dec, który przejął piłkę i skierował ją do pustej bramki ⚽
Gospodarze odpowiedzieli w 26. i 28. minucie. Dwa rzuty rożne, dwa skuteczne wykończenia i to Tyrowo wyszło na prowadzenie 2:1.
Na szczęście nasza odpowiedź była błyskawiczna! Już minutę później świetne podanie na wolne pole otrzymał Kele Madu, który uderzył z boku pola karnego. Piłka przeszła między nogami bramkarza i znów mieliśmy remis – 2:2 🔥
Do przerwy wynik nie uległ zmianie, choć emocji nie brakowało.
Po zmianie stron mecz nadal był bardzo wyrównany i pełen walki. W 50. minucie przed doskonałą okazją stanął Oskar Kottlenga, który znalazł się w sytuacji sam na sam, jednak tym razem lepszy okazał się bramkarz gospodarzy.
W 70. minucie to Tyrowo mogło wyjść na prowadzenie, ale ich zawodnik w dogodnej sytuacji przeniósł piłkę nad poprzeczką.
Decydujący moment przyszedł w 80. minucie… kolejny stały fragment gry, rzut wolny, zamieszanie w polu karnym i dobitka, która dała gospodarzom trzecią bramkę – jak się okazało, na wagę zwycięstwa.
W końcówce rzuciliśmy wszystkie siły do ataku, szukając wyrównania, jednak nie udało się doprowadzić do remisu.
Szkoda tej porażki – tym bardziej, że zespoły z dolnych rejonów tabeli również straciły punkty i była szansa na poprawę naszej sytuacji w lidze.
Nie był to porywający spektakl piłkarski, na co wpływ miały zarówno trudne warunki murawy po zimie, jak i specyficzne wymiary boiska, które utrudniały płynną grę.
🎙️ Trener Kamil Kowalski po meczu:
„Wiedzieliśmy, że Tyrowo będzie groźne głównie ze stałych fragmentów i uczulałem na to zawodników, ale mimo to straciliśmy w ten sposób trzy bramki. To był typowy mecz walki – ciężko na takiej nawierzchni grać w piłkę. Boisko jest takie samo dla obu drużyn, ale nie gramy na takim co tydzień. Co do wymiarów – są odpowiednie komisje, które to oceniają. Ja skupiam się na grze mojego zespołu.
Przed nami jeszcze sporo grania w tym dwa zaległe mecze. Ta porażka boli, ale musimy szybko o niej zapomnieć i patrzeć do przodu.”
| Podziel się z innymi: |
|
| Facebook - Lubię To: |
|












